poniedziałek, 7 lipca 2014

Pałacyk myśliwski w Letzlingen i .... morwy

Kochani,
na blogu coś dziać się musi, i myślę że kiedyś będzie tego więcej, a tymczasem, żeby blogger nie zardzewiał publikuję zdjęcia pałacyku myśliwskiego w Letzlingen, z ostatniej podróży mojej najwspanialszej żony.

basteja fosa

krenelaż, wieżyczki, blankowanie


piękny widok

epitafium, herb
 No ale jak zdobędę kasę na park to nie będę robił raczej szopki pt. "na bogato", chociaż warto zawsze poznać coś nowego.

Z zupełnie innej beczki ... Morwa (Morus). Wiadomo do miast  zachodniej Polski sprowadzili ją Niemcy, bo chcieli mieć własny jedwab. Dziś stoją sobie tu i tam przy drodze, a sezon na morwy można rozpoznać po brudnym chodniku. Ja jako straszny łasuch cenię wszystko co można jeść, więc także i morwę, choć przetwory z niej robi się coraz rzadziej, a szkoda, bo owoce morwy są pyszne. A drzewa mają piękne liście.

pyszne owoce morwy rozmnażanie

brudny chodnik

chyba szałwia ale nie wiem

Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. To jest jeden bardzo dobry blogu. Podoba mi się, że bardzo dużo

    OdpowiedzUsuń