Posty

Wyświetlam posty z etykietą kurki

Wyprawa do lasu

Obraz
Witam, całkiem niedawno pisałem o wyprawie do lasu. W sobotę wybraliśmy się na grzybki ponownie. Mamy takie szczęście, że Zielona Góra jest w zasadzie otoczona lasami więc po paru kilometrach jazdy samochodem znaleźliśmy miejsce, gdzie można zaparkować i udaliśmy się kontynuować tradycję znaną jeszcze w paleolicie, czyli zaczęliśmy chodzić po lesie w poszukiwaniu żywności:) Dobra to tyle tytułem wstępu. A teraz zdjęcia. Na sam początek zdjęcie żuka (Geotrupes vernalis) albo innego chrząszcza z nim spokrewnionego. Dalej jakiś grzyb z rodzaju prchawek (Lycoperdon). Jak byłem małym chłopcem to uwielbiałem deptać purchawki i patrzeć jak się dymi. Chyba za bardzo im to nie szkodziło, ale teraz już tego nie robię. W tle autor bloga, który się wygłupia trochę krajobrazów polskich... ... a to zdjęcie nazwałem "Sosna bez dzięcioła", tzn. dzięcioł tam był ale nie mogłem go niestety sfotografować. tu zdjęcie bez większej historii po prostu kwiatki w lesie, ale ładne...

Grzybobranie czas zacząć!

Obraz
Witam, dziś za namową Magdy wybraliśmy się do lasu. Tu uwaga techniczna, zaznaczyłem lokalizację tego miejsca, jest widoczne w stopce. Na samym początku grzybobrania natknęliśmy się na przepiękne wrzosowisko. Jak widać na zdjęciu na wrzosowisku też można znaleźć grzyby. Tu ukryły się dwa stareńkie maślaki , które z racji wieku pozostawiłem na miejscu. Podczas grzybobrania natrafiliśmy na wiele gatunków niejadalnych bądź zupełnie mi nieznanych, których zdjęcia, ze względu na ich urodę postanowiłem zamieścić na tym blogu. Na samym końcu idą huby w lesie brzozowym. Jeśli las brzozowy to trzeba koniecznie poszukać kozaków, czy bardziej naukowo mówiąc koźlarzy . No nie trzeba było długo czekać i coś tam się znalazło obok rósł drugi, nieco bardziej "przyzwoity" Najliczniejsze były oczywiście podgrzybki Prawdziwków nie znaleźliśmy, chociaż podobno już się pokazały, kurki natomiast powoli się kończą. Pewną ciekawostką może być grzyb, który potocznie jest z...