Mój park, czy raczej mój balkon:)
Witam, Na samym początku mojego blogowania pisałem nieco buńczucznie, że wzorem księcia Hermanna von Pückler-Muskaua chcę założyć park. Oczywiście to sformułowanie mocno na wyrost, ale powoli zmierzam do tego celu. Razem z żoną odwiedzam ogrody botaniczne i arboreta. Odwiedzamy dobre blogi ogrodnicze, wiec wszystko zmierza do tego celu. Na razie jednak po przeprowadzce ze wsi do miasta posiadamy jedynie kolekcję kwiatów domowych (myślę, że zima będzie odpowiednim okresem żeby napisać o nich parę słów) oraz kilka metrów kwadratowych balkonu, które chcemy jak najlepiej wykorzystać. W tej chwili blog powinien się nazywać więc „Mój balkon – mój azyl” albo podobnie :) Zastanawiałem się z żoną czy nie wziąć działki ale wobec pracy naukowej (zdradziłem się komentarzy do jednego z poprzednich postów:) zdecydowaliśmy się odłożyć ten plan. A teraz doszły jeszcze niejasności wobec przyszłego statusu prawnego ogrodów działkowych. Tak więc do rzeczy po raz kolejny. Pobyt w Hortulusie zainspiro...