Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Wyprawa do lasu

Obraz
Witam, całkiem niedawno pisałem o wyprawie do lasu. W sobotę wybraliśmy się na grzybki ponownie. Mamy takie szczęście, że Zielona Góra jest w zasadzie otoczona lasami więc po paru kilometrach jazdy samochodem znaleźliśmy miejsce, gdzie można zaparkować i udaliśmy się kontynuować tradycję znaną jeszcze w paleolicie, czyli zaczęliśmy chodzić po lesie w poszukiwaniu żywności:) Dobra to tyle tytułem wstępu. A teraz zdjęcia. Na sam początek zdjęcie żuka (Geotrupes vernalis) albo innego chrząszcza z nim spokrewnionego. Dalej jakiś grzyb z rodzaju prchawek (Lycoperdon). Jak byłem małym chłopcem to uwielbiałem deptać purchawki i patrzeć jak się dymi. Chyba za bardzo im to nie szkodziło, ale teraz już tego nie robię. W tle autor bloga, który się wygłupia trochę krajobrazów polskich... ... a to zdjęcie nazwałem "Sosna bez dzięcioła", tzn. dzięcioł tam był ale nie mogłem go niestety sfotografować. tu zdjęcie bez większej historii po prostu kwiatki w lesie, ale ładne

Jesienne migawki

Obraz
Witam, wczoraj odwiedziliśmy moich rodziców, co stało się kolejną okazją do zrobienia kilku zdjęć. Na sam początek proponuję wam spotkanie z pigwowcem japońskim (Chaenomeles japonica), niby nic nowego, ale chyba nie o to chodzi, by cały czas gonić za nowościami. Pigwowiec zachwyca wiosna i jesienią. Jest niewymagający i łatwo rozmnaża się go przez odkłady i odrosty boczne. Na starym poniemieckim domu wije się winobluszcz-samosiejka. Na zdjęciu u góry winorośl odmiany 'Medina'. Bergenia także dobrze czuje się na lubuskim piaseczku i nie zgłasza żadnych sprzeciwów. Berberysy także prezentują się pięknie u progu jesieni. Coraz większą popularność uzyskują, przynajmniej według moich obserwacji, tzw. marcinki. Do niedawna myślałem, że kwiaty te należą do chryzantem ale po sprawdzeniu okazało się, że są to astry. Google uchroniło mnie przed kompromitacją. Ale abstrahując już od kwestii botanicznych, kwiaty te stanowią prawdziwą ozdobę naszych ogrodów jesienią

Grzybobranie czas zacząć!

Obraz
Witam, dziś za namową Magdy wybraliśmy się do lasu. Tu uwaga techniczna, zaznaczyłem lokalizację tego miejsca, jest widoczne w stopce. Na samym początku grzybobrania natknęliśmy się na przepiękne wrzosowisko. Jak widać na zdjęciu na wrzosowisku też można znaleźć grzyby. Tu ukryły się dwa stareńkie maślaki , które z racji wieku pozostawiłem na miejscu. Podczas grzybobrania natrafiliśmy na wiele gatunków niejadalnych bądź zupełnie mi nieznanych, których zdjęcia, ze względu na ich urodę postanowiłem zamieścić na tym blogu. Na samym końcu idą huby w lesie brzozowym. Jeśli las brzozowy to trzeba koniecznie poszukać kozaków, czy bardziej naukowo mówiąc koźlarzy . No nie trzeba było długo czekać i coś tam się znalazło obok rósł drugi, nieco bardziej "przyzwoity" Najliczniejsze były oczywiście podgrzybki Prawdziwków nie znaleźliśmy, chociaż podobno już się pokazały, kurki natomiast powoli się kończą. Pewną ciekawostką może być grzyb, który potocznie jest z

Winobranie w Zielonej Górze i 2 jubileusze

Obraz
Witam, W Zielonej Górze obchodzone są właśnie dni miasta zwyczajowo zwane winobraniem . Do miasta zjeżdżają się handlarze znad morza, dla których jest koniec sezonu oraz turyści chcący spróbować miejscowego wina. Jednak póki co możliwość kupna zielonogórskiego wina jest mocno ograniczona. Najlepiej dzwonić od razu do winiarzy i umówić się na degustację. W okolicach miasta jest kilka ciekawych winnic, które wokół własnego wina budują atrakcyjne produkty turystyczne (Uf co za wyrażenie "produkt turystyczny" fe). No dobra, postanowiliśmy więc pójść do miasta, zażyć trochę atmosfery. Wykonaliśmy przy okazji kilka zdjęć. Na zdjęciu fasada Lubuskiej Wytwórni Win, która upadała w 1999. W miejscu tym wina, w tym doskonałe wina musujące produkowano już od 1826 r. Pocieszające jest to, że uprawa winorośli i winiarstwo się odradza. Tutaj chyba nie muszę nic dodawać, po prostu winobluszcz (tak nawiasem także gatunek inwazyjny). Akacja na miejskim skwerze Pomnik winiarki a