piątek, 10 sierpnia 2012

Przybysze... (cz. 1)

Do napisanie dzisiejszego posta zbierałem się przez dłuższy czas. Oczywiście ogrodnictwo i botanika dostarcza nam jedynych w swoim rodzaju wzruszeń, ale należy zachować odpowiedzialność za to co się sadzi. Chodzi mi mianowicie o tzw. gatunki inwazyjne.
Wikipedia definiuje gatunki inwazyjne w następujący sposób:

Gatunek inwazyjny – gatunek alochtoniczny o znacznej ekspansywności, który rozprzestrzenia się naturalnie lub z udziałem człowieka i stanowi zagrożenie dla fauny i flory danego ekosystemu, konkurując z gatunkami autochtonicznymi o niszę ekologiczną, a także przyczyniając się do wyginięcia gatunków miejscowych.

Gatunki inwazyjne stanowią drugie, zaraz po niszczeniu siedlisk największe zagrożenie dla światowej bioróżnorodności. Inwazyjne gatunki roślin stanowią szczególny problem na obszarach chronionych, wypierając rodzime gatunki roślin, dla ochrony których utworzono te obszary. W takim przypadku zachodzi konieczność usuwania intruzów (głównie przez mechaniczne niszczenie).
(Źródło: Wikipedia.pl)

W warunkach polskich istotny problem wśród gatunków inwazyjnych stanowią rośliny wprowadzone przez człowieka, które początkowo miały zdobić jedynie parki i aleje. W dzisiejszym poście przedstawię zdjęcia robinii akacjowej (Robinia pseudoacacia) oraz dębu czerwonego (Quercus rubrus) zrobione podczas wieczornego spaceru w parku i podmiejskim lasku. O ile obecność tych drzew w parku nie budzi mojego sprzeciwu to ich wszechobecność w lesie budzi zakłopotanie i pewien smutek. Rodzi się wtedy refleksja jak bardzo człowiek zmienił naturalne środowisko.

Dobrze, żeby nie zanudzać daję zdjęcia tzw. akacji. Każdy kto mieszkał na wsi wie o tym, że drewno akacjowe ma bardzo dobrą kaloryczność (czyli po prostu daje dużo ciepła). Ponadto słupki akacjowe wspaniale nadają się do budowy wszelkich płotów i rusztowań. Jakby tego było mało akacja stanowi w zasadzie jedyny pożytek towarowy dla wielu polskich pszczelarzy. Ale wadą akacji w środowisku naturalnym Polski jest jej niezwykła agresywność. Stara akacja, którą zetniemy wypuszcza naokoło szereg młodych kolczastych pędów, które rosną znacznie szybciej niż np. brzozy czy sosny. Jakby tego było mało (powtarzam się:) akacja rozmnaża się też przez liczne nasiona. Doszło do tego, że leśnikom zaleca się zwalczanie akacji kontrowersyjnym Ruondapem. Oto zdjęcia akacji.




Dobrze to teraz zabieram się za dąb czerwony (Quercus rubrus). Roślina o niewątpliwych walorach estetycznych; posiada piękne ząbkowane liście ale przy jej sadzeniu zalecam ostrożność. W warunkach naturalnych konkuruje bowiem silnie z naszym rodzimym dębem. W jednym miejscu widziałem nawet aleję dębów czerwonych posadzonych w lesie przy drodze. W chwili obecnej leśnikom zaleca się wycinanie dębów czerwonych przy wyrębie lasów.




charakterystyczne żołędzie


Ale problem gatunków inwazyjnych jest o wiele szerszy i myślę, że do niego jeszcze powrócę. Dotyczy nie tylko flory ale także i fauny. W ostatnim "Działkowcu" znalazłem apel Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra" o zgłaszanie stanowisk żółwia czerwonego, który zagraża naszemu żółwiowi . Zresztą inwazyjne mogą być nie tylko duże gatunki ale także szkodniki lub choroby (np mączniaki winorośli i filoksera pochodzą z Ameryki Północnej). Żeby nie było, że jestem jakimś ksenofobem to gatunki europejskie też nieźle czują się na innych kontynentach np. w Australii i Ameryce Północnej. Jest więc to zjawisko globalne wywołane przez człowieka.

Kilka linków do tego tematu:

Inwazyjne gatunki obce

Gatunki obce

Inwazyjne gatunki obce 2


Temat na forum przyroda.org

Dobrze. Wspominałem dzisiaj o "Działkowcu", którego od czasu do czasu czytam od kilku lat. To wspomnę jeszcze o tym, że ostatnio kupiłem nowy miesięcznik ogrodniczy "Magnolia" powiązany z portalem e-ogrody.pl. Myślę, że od czasu będę kupował, choć jak dla mnie jest nieco za dużo opisów "wypasionych ogrodów" ludzi, którzy mają bardzo dużo kasy i zamawiają sobie projektantów zieleni. A może przemawia przeze mnie zazdrość polska? Ja w każdym bądź razie wolę działania nieco bardziej partyzanckie i oszczędnościowe.

Pozdrawiam


PS. Bodźcem aby napisać niniejszego posta była zapowiedź emisji programu o tej tematyce w TVP info o tej tematyce. Szkoda, że nie widziałem pierwszego odcinka.

Obcy - gatunki inwazyjne w Polsce - odc. 2 - Rośliny
Zamknij
12 sierpnia 2012, godz. 13:00

Film opowiada o ekspansji gatunków obcych w świecie fauny. Coraz większa mobilność współczesnego człowieka oraz rozwój transportu są przyczyną ich ekspansji...
Obcy - gatunki inwazyjne w Polsce - odc. 2 - Rośliny
Reżyseria:
Mikołaj Haremski, Roman Dębski
Scenariusz:
Mikołaj Haremski,Roman Dębski
Za www.tvp.pl)

PS. 2. Ostatnio dużo "mieszałem" w kwestii zmiany wizualnej bloga. Znudził mi się nieco temat 'Watermark'. Próbowałem włożyć jakiś gotowy schemat z sieci ale ich funkcjonalność do końca mnie nie zadowalała. Myślę, że w sierpniu pozostanę przy obecnym wyglądzie. Aha i jeszcze jedno, w bocznym pasku widgetów dodałem kanał RSS anglojęzycznej stronie o roślinach skalnych. Super zdjęcia. Stronkę znalazłem szukając zdjęć salix kurilensis. Będę wdzięczny za wszystkie komentarze dotyczące wyglądu i treści.

Pozdrawiam raz jeszcze:)

3 komentarze:

  1. Nie wiedziałam, że akacja jest taka "zaborcza". Dzięki za wiedzę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za komentarz. Nie chodzi mi o to, by nie sadzić akacji w ogóle ale o to, aby unikać sadzenia jej przy lasach i innych terenach dzikich. A jak wycinamy duże drzewo to najlepiej było by je chyba otruć jakimś Roundapem albo innym Glifosatem tak aby uniknąć licznych bocznych odrostów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Inwazyjność niektórych roślin jest poważnym problemem. Wymieniłeś dwa gatunki drzew, a jeszcze jest cała masa innych roślin. Oczywiście już na przykładzie tych dwóch drzew po części widać skalę problemu.

    Pozdrawiam
    Grzegorz

    Ps. Świetny blog, już po tym poście, bardzo mnie zainteresował, więc przyjrzę się mu bliżej :)

    OdpowiedzUsuń