poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Moje ogrodnicze błędy

Witam, to już dłuższy czas jak ostatnio pisałem. Wiem obiecywałem co innego... Zgodnie z tym co napisałem w tytule, dziś zajmę się swoimi błędami popełnionymi przy uprawie działki. Jak wiadomo, błędów nie popełnia jedynie ten, kto nic nie robi.

Zbyt późny wiosenny siew niektórych warzyw


Niektóre warzywa nie lubią zbyt wysokich temperatur i długiego dnia. Wysiane w drugiej połowie kwietnia szpinak i kapusta pak choi wypuściły kwiaty i mogliśmy zapomnieć o zbiorach. Rzodkiewkę wysiewaliśmy partiami. Ostatnia wysiana w czerwcu już na nic się nie zdała.Zbyt późno pomyślałem też o zrobieniu rozsady cukinii, dyni, a przede wszystkim arbuza.

dynia żółta

Co ciekawe dynia posadzona z tej samej rozsady u moich rodziców spisuje się rewelacyjnie. Więc oprócz pory wysiewu/ sadzenia rozsady decydujące znaczenie ma chyba  stanowisko (czytaj fragment o ogórkach)
cukinia

Cukinia nie wygląda źle, ale mam wrażenie, że gdybym pomyślał o rozsadzie tydzień wcześniej, to miałbym dużo lepsze rezultaty. Arbuza nie będę pokazywał.

Ogórki lubią słońce (słoneczniki zresztą też)


Z ogórkami to dałem plamę zupełnie. Nie chciałem się słuchać rad teściów, byłych właścicieli i "życzliwych" starszych stażem działkowiczów, że ogórki trzeba uprawiać na słonecznym stanowisku. Wybrałem jedną z "parcel" dla nich i byłem głuchy na wszelkie sugestie. Zasiałem je w miejscu, gdzie  słońce jest maksymalnie z 6 godzin dziennie. Skutkiem mojego posunięcia były: słabe kiełkowanie nasion (niektóre nie wzeszły), słaby wzrost roślin, wreszcie mało ogórasków.

ogórki na działce w sierpniu



Chyba zrobię jednak badania gleby


Zawsze myślałem, że badanie gleby to fanaberie dla ludzi wszędzie widzących problem. Ale nie miałem wtedy własnego kąta, w którym wszystko zależałoby ode mnie. O konieczność przeprowadzenia takich badań przekonały mnie tegoroczne plony marchwi, a w zasadzie ich brak.
Marchewczka rosła dość dobrze, aż w pewnym momencie przestała rosnąć w ogóle.


Prawdopodobnie poprzedni właściciele gdy zadecydowali, że będą sprzedawać działkę, to przestali ją nawozić. W przypadku lubuskich piasków 2-3 lata bez nawożenia oznacza zupełne wyjałowienie. Teraz więc muszę posiać poplon, zwapnować glebę nawieźć obornik. Ale najpierw muszę dowiedzieć się co jest nie tak z tą glebą. U dołu pietrucha, u góry marchew.

Ciecie drzew i krzewów to bardzo ważna sprawa


Tym razem bez obrazków, ale za to krótko. Róż po zimie nie przyciąłem w ogóle (błąd). Przycięcie hortensji przypłaciłem tym, że teraz nie kwitnie


To w takim razie co wyszło?


sałata lodowa i czerwona

No nikt nie lubi marudów.  Zacznę więc od tego co mi wyszło. Otóż pięknie udały nam się sałaty wszelkich sortów. Dobrze też plonowała fasolka szparagowa zasadzona przez moją teściową.

fasola żółta i czarna


Zwłaszcza odmiana o czarnych strąkach okazała się plenna. Sadzącobok siebie żółtńą i czrwoną fasolkę można uzyskać ciekawy efekt wizualny.

hibiskus

Cieszy oko ketmia syryjska, czyli hibiskus.

maliny

 Malin (powtarzających, późnych) mam od tygodnia, po litr na dzień, więc wszystko wskazuje, że sami tego nie zjemy/ nie przerobimy


 Również las nagietków w  różnych kolorach udał mi się całkem nieźe, teraz żałuję, że nie posiałem ich więcej.

kwiaty nasturcji

Również siew nasturcji karłowej okazał się dobrym wyborem

Prośba o identyfikację

Kochani czytelnicy! Kupując działkę z całym dobrodziejstwem inwentarza przejąłem też wiele ciekawych bylin, których nazw zwyczajnie nie znam. Mam nadzieję, że pomożecie mi je zidentyfikować. Dziś na pierwszy ogień idą takie oto żółte kwiatki.

Zółte kwiatki

Rosną bez większych problemów. W  dalszych postach będę kontynuował pytania o nieznane mi rośliny. To jak będzie? Pomożecie? 


Kilka słów o motywacji

Motywacja - sracja (przepraszam za grubiańskie określenie). W blogowaniu, podobnie, jak i w życiu najważniejszy jest harmonogram. Rób harmonogram i się tego trzymaj. Dziś nie obiecuję żadnych nowych postów. Obiecuję natomiast, że blogowanie włączę do swojego harmonogramu. Znajdą się tam i poważniejsze rzeczy.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania

piątek, 29 kwietnia 2016

Kwietniowe porządki na działce

Cześć, tak jak obiecałem wróciłem do korzeni, czyli do blogowania ogrodniczego i do ogrodnictwa samego w sobie. Tytuł postu jest może nieco górnolotny, bo tak w zasadzie to zdaję relację z tego co zrobiliśmy na działce dzisiaj. Przechodzę zatem, bez przedłużania moich wywodów, do fotorelacji

Jeżyny - wycinanie starych uschniętych pędów

jeżyna bezkolcowa stare suche pędy

jeżyna bezkolcowa po przyciećiu

Stare pędy po pocięciu na małe kawałki dałem na kompostownik (do tego tematu jeszcze wrócę). Muszę jeszcze wyciągnąć spomiędzy nich liście i w tym sezonie już się nimi nie będę zajmował (nie licząc zbiorów. Muszę przyznać, że po poprzednich właścicielach odziedziczyliśmy naprawdę zadbane i dobrze prowadzone roślinki, choć oczywiście sporo chcemy na naszej działce zmienić...

Winorośl

winorośl vitis pąk
Na działce znajduje się jeden krzew, jak wdać ostanie mrozy nie zrobiły na nim większego wrażenia. Jak na mój gust krzew jest za mocno przycięty (można przegiąć i w tą stronę), bo posiada maksymalnie 5 żywych paków. Ja bym zostawił nawet 10 (najlepiej na jednej łozie)

Przymrozki, szkody na warzywniaku

wschodzące warzywa

 3 dni  przymrozków z rzędu zdaje się, że nie wyrządziło kiełkującym warzywom większej szkody (choć w pełni będę to mógł ocenić gdzieś za tydzień). Natomiast ogólne chłody zahamowały kiełkowanie później wysianych roślin (m.in sałaty, nagietków i aksamitek)

Pigwowiec - wiosenna ozdoba ogrodu

pigwowiec (japoński) kwiaty Chaenomeles

Pigwowce (Chaenomeles) obok forsycji należą chyba do najbardziej znanych krzewów ozdobnych . Nasz jest chyba japoński, ale ręki nie dam sobie uciąć. W każdym razie jest piękny i sąsiedzi z działki już pytali się jak się nazywa nasze cudo.

Regulamin, regulaminem a niektórzy swoje...Czyli śmieciowe Polnische Wirtschaft

Sąsiedzi na działce narzekają na podwyższenie opłat. Niektórzy półgębkiem (a słuch mam dobry) mówią, że kiedyś opłaty były niższe ale ludziska (w domyśle starzy działkowcy) wyrzucali mniej śmieci. Zarząd ogródków apeluje, ale część działkowców ma w nosie wszelkie uwagi. Wyrzucają gałęzie na hałdę, którą trzeba wywieźć (a płacą wszyscy). Niektórzy się tłumaczą tym, że zarząd zakazał palenia ognisk.

apel o nie wyrzucanie śmieci..

śmieci na działakch
Ja gałęzi nie wyrzucam, bo kompostuję, ale całkowity zakaz palenia ognisk uważam za błąd.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Mój jest ten kawałek przyrody

Kochani wróciłem,

ostatnio nie pisałem wiele, prawdę mówiąc to od dłuższego czasu blog stał się areną moich różnych offtopowych wrzutek godnych co najwyżej profilu na fb. Borykałem się w tym czasie z problemem braku wiarygodności. Brak własnego poletka po wyprowadzce od rodziców, powodował, że nie miałem ochoty realizować swej ogrodniczej pasji. Ale teraz to się zmieniło. Kochani stałem się działkersem, eksjuzmła działkowcem. Działkowcami stali się także moja żona i syn:) Zamiar takowy sygnalizowałem już we wrześniu 2013 r...

Nasza działka - inwentaryzacja początkowa

Działkę kupiliśmy za niecałe 3 tys. Do tego kosztu  trzeba było opłatę u notariusza  (25 złotych za uwierzytelnienie podpisu), podatek od czynności cywilno-prawnych 2% ( niecałe 60 zł), opłata inwestycyjna i wpisowe (razem 800 zł) i opłata roczna za działkę (380 zł). Działka zadbana, choć jest sporo rzeczy, które zamierzamy zmienić. Ale nie wszystko od razu. Wspomniane opłaty, trochę spuściły z nas powietrze. Teraz reportaż, a szczegóły naszego działkowego życia poznacie wkrótce.


Na północnej stronie, w cieniu wielkiego świerka, jest skalniaczek (spokojnie przerobimy, ale na razie zaszły jedynie kosmetyczne zmiany). Zwłaszcza ten plastik  jest do usunięcia. Do plastiku zresztą poprzedni właściciele działki mieli duże upodobanie ....




A to już widok na północno-wschodnią część naszego królestwa, w cieniu altany rośnie sosna, bzy, bukszpany, jałowce i forsycja.


A  tu widać nasz warzywniak, z przodu puste miejsce przeznaczone na ogórki, dalej 3 rzędy truskawek i świeżo wytyczone grządki warzywne. Z tyłu czereśnia (drzewo z bielonym pniem). Po prawej stronie widać żywopłot z ligustru(na jesień skrócę go o 3/4, bo ktoś zaczął podcinać pędy, gdy miały ponad pół metra wysokości).


Malutki trawnik, w przyszłym roku, chyba go trochę powiększymy, z tyłu w tle nasz syn Franek.


Rzut na altanę, Wiję się wokół niej bluszcz, przed  altaną rośnie duża jabłoń, a obok niej wielki orzech (nie widać na zdjęciu). Altana do dużego remontu (przeciekający dach, wilgoć).


Takich ładnych malin nie będę likwidował, Maliny podobno powtarzające owocowanie. Aby ograniczyć chwasty, ziemię pomiędzy malinami przekopałem.



Brzoskwinia albo nektarynka lub morela, nie wiem

Pierwiosnek




Wschodzące warzywa. Dziś duży przymrozek i boję się, że część z kiełkujących już warzywek (buraki naciowe,kapusta pak-choi, marchew, rukola i sałata) wymarznie o rzodkiewkę raczej się nie martwię. Jak to mówią "pażyjom uwidim"



To  tyle na dziś. Mam nadzieję, że teraz, gdy jest już baza, będzie materiał do tworzenia nadbudowy:) i posty będę zamieszczał chociaż raz na dwa tygodnie.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania.
Arek