niedziela, 26 sierpnia 2012

Ogród botaniczny w Zielonej Górze cz. 3


Witam,
mam jeszcze kilka niepublikowanych wcześniej przeze mnie zdjęć z wycieczki do ogrodu botanicznego w Zielonej Górze. Więcej zdjęć i filmik znajdziecie w poprzednich postach.


Na sam początek ( u góry) oczar wirginijski (Hamamelis virginiana). Krzewem tym zakończyłem swoją ostatnia relację z ogrodu botanicznego.


Drugi z kolei jest kwaśnodrzew konwaliowy (Oxydendrum arboreum) po angielsku zwany Sourwood, który powoli jest wprowadzany w Polsce do sprzedaży.


Dalej pierisy japońskie (Pieris japonica)


Pięciornik krzewiasty (Potentilla fruticosa),w klasycznej żółtej odmianie.


Przy pięknotce rozwidlonej 'Issai' (Callicarpa dichotoma 'Issai') warto zatrzymać się na dłużej. Na stronie ogrodu znajduje się następujący opis tej rośliny.

Krzew w naturze występujący w Chinach, Japonii, na Tajwanie i Półwyspie Koreańskim. Osiąga do 1,5 m wysokości. Charakteryzuje się kulistym, zwartym pokrojem oraz wyprostowanymi pędami, które często są fioletowe. Liście tego gatunku są sezonowe, owalne i piłkowane powyżej połowy. Mają one 3 ÷8 cm długości oraz ostre wierzchołki. Kwiaty pięknotki są niepozorne, różowe lub białawe i skupione po 10÷20 sztuk, w wierzchołkowatych kwiatostanach. Kwitną w lipcu i sierpniu. Owoce to liczne, fioletowopurpurowe, kuliste, błyszczące i niejadalne pestkowce, o średnicy 3÷4 mm, zebrane w grona. Pojawiają się na krzewie w październiku.

Pięknotka rozwidlona 'Issai' jest w Polsce gatunkiem krótkowiecznym, gdyż zwykle przemarza w surowe zimy. Wymaga miejsca słonecznego i osłoniętego od wiatru. Preferuje gleby żyzne, dobrze przepuszczalne i wilgotne . Krzewy te należy sadzić w grupach, aby zapewnić zapylanie i późniejsze obfitsze owocowanie. Warto je sadzić w ogrodach, przede wszystkim dla gron bardzo dekoracyjnych owoców, które długo utrzymują się na gałęziach.
Za http://ogrod.uz.zgora.pl/pl
Mnie po prostu roślina ta bardzo się podoba. Rzeczywiście pięknotka z niej.


Kolejnym drzewem, które przykuło moja uwagę był nasz dąb szypułkowy (Quercus robur) w kolumnowej odmianie 'Fastigata'. Jak widać na załączonym zdjęciu nie tylko przybysze z Azji i Ameryki mogą oferować cudowne wrażenia estetyczne. Jak założę ten park, to z cała pewnością postawię na rośliny rodzime, nie zabraknie tam i tego dębu.



Narzekałem ostatnio na akację a tutaj mam piękne zdjęcie robinii szczeciniastej (Robinia hispida)


Jeszcze jedno zdjęcie wierzby kurylskiej (Salix kurilensis).


Zdjęcie amerykańskiej lipy z wielkimi liśćmi (Tilia heterophylla).





Na sam koniec trzy zdjęcia bez opisu botanicznego.
Pozdrawiam

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Pierwsze dojrzałe winogrona

Witam,
będąc nad Odrą odwiedziłem także moją winnicę. Zaczęły już dojrzewać pierwsze winogrona zrobiłem kilka zdjęć.



U góry grona owocującego po raz pierwszy krzewu mieszańcowego odmiany 'Einset seedles". Odmiana ta zgodnie z nazwą jest beznasienna, w smaku całkiem dobra, choć niektórzy znawcy mówią o niej "landrynkowy glut".


Powyżej zdjęcie grona odmiany 'Iliczewski Rannyj', która zgodnie z nazwą jest bardzo wczesna. W smaku grona są dobre i mogą wisieć na krzaku naprawdę długo.

Na sam koniec zamieszczam zdjęcia charakterystycznych liści winorośli europejskiej, w tym przypadku jest to czerwona odmiana 'Blauer Portugieser'


Pozdrawiam

niedziela, 19 sierpnia 2012

Wycieczka nad Odrę

Witam,
witam dziś wybraliśmy się nad Odrę. Było bardzo gorąco (około 33 stopni). Na wycieczkę zabraliśmy też pomocnika, pieska Budrysa.



Jadąc szutrową drogą zobaczyłem krzew głogu. Podobno do szybszego rozmnożenia tej rośliny nadają się nie do końca dojrzałe owoce, które zbiera się w drugiej połowie sierpnia (w pełni dojrzałe nasiona należy stratyfikować przez dwa lata). Tak więc przystąpiłem do zbioru owoców głogu. Co dalej z nimi zrobię pokażę w następnych postach w przeciągu kilku najbliższych lat:)



Mieliśmy przy tym zadaniu pomocnika


Można było także posilić się owocami dzikiej jeżyny. Pisząc o gatunkach inwazyjnych wspomniałem jedynie o tym, że niektóre gatunki europejskie "panoszą" się na innych kontynentach. Jeden z gatunków jeżyn zajął tysiące hektarów w Australii. Wracając do tematu w niektórych miejscach widać już coraz więcej pajęczyn. Lato powoli się kończy, ale nie daje za wygraną:)



W końcu dotarliśmy nad Odrę. Budrys mógł się wykąpać, aczkolwiek nie chciał pływać wolał zostać blisko brzegu.



W miejscu, w którym byliśmy dolina Odry jest wyjątkowo szeroka. W czasie powodzi woda rozlewa się kilka kilometrów od koryta rzeki. Na całe szczęście obszar ten nie jest zamieszkany.




Nieopodal rzeki za wałem przeciwpowodziowym znajduje się przepiękny dziki las dębowy. Nie wiem czy to łęg czy dąbrowa, ale kiedyś znajdowała się tam ostoja bobrów. Niestety jakoś nigdy nie udało mi się ich tam zobaczyć. Ale dzikie kwiaty oraz korony drzew urzekają swoim pięknem.






Pozdrawiam

PS. Szkoda, że w województwie lubuskim nie uruchomiono jeszcze rejsów po Odrze. Moim zdaniem rejs od Głogowa do Kostrzyna mógłby być największą atrakcją turystyczną regionu.

piątek, 17 sierpnia 2012

Ogród botaniczny w Zielonej Górze (cz.2)

Nie tak dawno temu pisałem o mojej wizycie w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Zielonogórskiego w Zielonej Górze. W sobotę odwiedziliśmy ten ogród raz jeszcze z trochę lepszym aparatem fotograficznym, którym nakręciłem film. Pomysł dodania filmów zrodził się przy okazji oglądania filmu o gatunkach inwazyjnych. Słabo mi działała antena a chciałem więc koniecznie nagrać ten film. Chwila paniki, co robić. No oczywiście zajrzałem do internetu i okazało się, że TVP Info można oglądać na żywo. Ale ja chciałem nagrać ten film. Szybko otworzyłem więc drugie okn i w googlach wpisałem hasło "nagrywanie ekranu" czy coś w tym stylu. Ściągnąłem szybko program Camtasia Studio, ale zanim zacząłem się obsługiwać ten program film o gatunkach inwazyjnych się skończył. Poza tym blogiem prowadzę kilka innych projektów, "do jednego z nich nagrałem instruktaż, który zamieściłem na youtubie. Wracając do "Zakładam Park" zacząłem się zastanawiać, czy aby i tego bloga nie ubogacić filmami. I voila, nawet nie wiedziałem, że zamieszczenie własnego filmiku w sieci może być tak proste. Myślę, że co jakiś czas będę dodawał nowe filmy.
Tak więc oto moje pierwsze dzieło. Kamerzysta ze mnie żaden, sprzęt amatorski więc i efekt nie powala na kolana:)



No dobra myślę, że Was nieźle zmęczyłem tym opisem. Na sam początek, kilka ładniejszych fotek ogólnych i innych "ładnych obrazków", a później trochę botaniki.









To tyle części estetycznej, (części przedstawionych roślin po prostu jeszcze nie znam) a teraz czas na obiecany fragment o charakterze dydaktyczno-poglądowo-merytorycznym:). Chociaż i te zdjęcia nie są pozbawione uroku.

Na sam początek Klon francuski (Acer monspessulanum)


W zupełnie innym miejscu ogrodu znajduje się ambrowiec balsamiczny (Liquidambar styraciflua), którego liście nieco przypominają te klonowe to jednak owoce są zgoła unikatowe.


Nasza rodzima brzoza też może przydać się w ogrodzie.


Poniżej kompozycja z cisów pospolitych(Taxus baccata) odmniany 'Fastigata'


Cyprysik nutkajski (Chamaecyparis nootkatensis) ...


Zachwycił mnie karłowy, płożący się po ziemi dereń kanadyjski(Cornus canadiensis). Pierwsze linki o tej roślinie w polskich g0oglach wiążą się z ofertą sklepów, wiec nie będę ich tutaj dawał ale na drugiej stronie znalazłem małą ciekawostkę związaną z tym dereniem. No ale sadząc pamiętajcie ostrożności nigdy za wiele i nie sadźcie go w pobliżu płotu patrz:n gatunki inwazyjne. Nie mogłem się zdecydować, które zdjęcie wybrać, wiec dałem wszystkie trzy.




Dobrze, idę alfabetycznie. Następna w kolejności jest fotergilla większa (Fothergilla major), muszę przyjść tutaj kiedy zakwitnie. Same liście, choć niebrzydkie niewiele mówią o urodzie tej roślinki.


Długo za mną chodzi głóg. W moim wymarzonym parku go nie zabraknie z pewnością. Póki co zamierzam rozmnożyć go w domu (a nie jest to łatwe). Relację o postępach oczywiście wam zdam. Tu dałem zdjęcie odmiany ozdobnej głogu jednoszyjkowego (Crataegus monogyna)



Poniżej mamy przysłowiowe "gruszki na wierzbie", czyli owoc gruszy wierzbolistnej (Pyrus salicifolia).


Ostatnio zamieściłem zdjęcie guzikowca zachodniego (Cephalanthus occidentalis). Tutaj jest ciekawy film o tym gatunku.



Jak kupię sobie już ziemię na park to posadzę z cała pewnością metasekwoję chińską (Metasequoia glyptostroboides), chyba, że do tego czasu zostanie zaliczona do roślin inwazyjnych...


W oko wpadł mi również oczar wirginijski (Hamamelis virginiana), też muszę odwiedzić ogród o innej porze roku.


Dobrze resztę roślin dam w następnym wpisie.

Pozdrawiam