czwartek, 26 stycznia 2012

Już tęsknię za wiosną.

Dzisiaj miałem trudny dzień. No cóż, obiecałem niedawno, że będę kontynuował wątek o rozmnażaniu winorośli Słowa dotrzymam, ale widzę, że niektórzy chcieli by już dzisiaj rozmnożyć co niecoś:)Z winoroślą tak jak już pisałem poczekajmy jednak lepiej chociaż do końca lutego. Na razie to można próbować pozyskiwać sztobry.

W zamian za to wrzucam kilka lat moich prób z uzyskaniem sadzonek winorośli z lat poprzednich.






No, a gdy, przyjdą ostatnie przymrozki, całość należy dobrze zabezpieczyć.


Pozdrawiam.

piątek, 20 stycznia 2012

Rodos, kolejne zdjęcia.

Witam!
Na dworze, szaro zimno i ponuro. właśnie przeglądałem po raz kolejny zdjęcia z mojej podróży na Rodos. Jest tam dużo roślinności, więc ze względu na profil bloga, będę umieszczał głównie zdjęcia flory. Ale do rzeczy. Na początek chciałbym przedstawić moje oblicze:).


Nie mam pojęcia, jak nazywa się drzewo, o które się opieram. Kiedy było robione, nie interesowałem się zresztą jeszcze tak mocno botaniką i ogrodnictwem.

Jednym z głównych punktów pobytu na Rodos jest zwiedzanie starożytnego akropolu w Lindos. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z akropolu i miasteczka.



Czego się nie robi dla turystów, niedługo te antyczne ruiny będą normalnie jak funkiel nówka nie śmigane...


Prostota zawsze się broni, kilka elementów, a jaki efekt! Hmm mogłem lepiej wykadrować to zdjęcie.




Dobrze na razie tyle. Myślę, że z rodyjskiej podroży wyjdzie jeszcze ze dwa, trzy posty. Później zajmę się rozmnażaniem winorośli (pokażę co i jak). Będzie też coś nieco o wierzbie, dyniach i co aktualnie wyjdzie. Myślę, że wiosną będą to też nowe zdjęcia z ogrodów botanicznych. W tym miejscu chciałbym pozdrowić wszystkich moich stałych czytelników (a raczej stałe czytelniczki).

Arek

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Rejs na Symi

W poprzednim poście moja żona napisała co nieco o wyspie Rodos. Ja natomiast przedstawię dziś kilka zdjęć z malowniczej wyspy Symi. Rejs ten stanowi urozmaicenie z pobytu na Rodos. Jego mieszkańcy słynęli dawniej z połowu gąbek. Również i dziś są tam sprzedawane, ale cała sprawa ma wymiar raczej turystyczny.

Na sam początek ogólne widoki miasta.



Poniżej gąbki na straganie.


Jeszcze niżej, pomnik upamiętniający jakieś wydarzenie z 1945 r. Jakie, nie powiem. W opowiadaniu bajek specjalizują się niektórzy przewodnicy...


Na sam koniec opuncja (Opuntia). Podobno jest niezwykle kłująca.

Pozdrawiam i do następnego razu. Posty będę starał się pisać raczej w piątki (mam mnóstwo zajęć) i wtedy będę się zajmował wystawianiem komentarzy.

niedziela, 8 stycznia 2012

Rośliny na Rodos.

Ponieważ za oknami wietrznie, szaro, buro i ponuro dziś trochę o słonecznej Grecji, a dokładniej o niewielkiej wyspie Rodos. Mało kto wie, że Rodos to nie tylko kąpielisko Europy Zach., ale również wspaniałe zabytki architektury i rzeźby. Tak, tak w okresie hellenistycznym istniał tu bardzo prężnie działający ośrodek rzeźby, gdzie powstała słynna monumentalna (ponad 2 m. wys.!) i ekspresyjna Nike z Samotraki (dziś w zbiorach Luwru). Obecnie ta grecka wyspa kojarzona jest bardziej z mitycznym Kolosem Rodyjskim – olbrzymim posągiem, stanowiącym jeden z siedmiu cudów świata starożytnego.
Moje greckie zdjęcia zostały wykonane w październiku (!) parę lat wstecz. Poniżej można „podziwiać” typowy krajobraz dla mniejszych skalistych wysp greckich zamieszkiwanych głównie przez kozy. Obok skał typowy grecki wiatrak – również wskazywał drogę do lądu dla żeglarzy.


Następne zdjęcie ukazuje wspaniałe olbrzymie hibiskusy – sadzone w formie naturalnego żywopłotu. . Nic dziwnego, że jak podają źródła nazwa wyspy pochodzi od starogreckiego słowa oznaczającego właśnie hibiskus!





Hibiskusów jest mnóstwo, ale nie tylko przy drogach rosną olbrzymie fikusy i tajemnicze pięknie kwitnące rośliny. Może ktoś zna nazwę drugiej rośliny...



A na gałęziach siedzą tu i tam pawie, które wcale nie są takie grzeczne, a bywają wręcz bezczelne:)


Na koniec dzisiejszego posta kilka migawek ze stolicy wyspy – miasta Rodos, gdzie dostrzec można zarówno wpływy starożytnej Grecji, jak i Joannitów, którzy już na pocz. XIV stulecia zajęli wyspę. Joannici pozostawili po sobie nie tylko wspaniałe świątynie, ale również system fortyfikacji. Joannickie rządy trwały jednak tylko do 1523 r., do momentu podbicia wyspy przez Turcję.




No i przepiękne pejzaże... cyprysy, sosny i dojrzewające mandarynki.




Życzę wam wszystkiego dobrego w 2012 roku!